Sposobów na porost włosów mamy bardzo dużo wbrew pozorom. Na początku do tematu podchodziłam bardzo ostrożnie, nie wierzyłam w tę magię. Na szczęście znalazłam kilka perełek, które mi pomagają przyspieszyć wzrost włosa. Standardowo moje włosy rosną w tempie 1 cm na miesiąc. Postawiłam więc na trzy przyspieszacze porostu. Takie, które już wiem, że u mnie działają. Nigdy jednak nie stosowałam ich jako takie combo ;D Chcę ich używać początkowo przez miesiąc, a jeżeli efekt będzie zadowalający to przedłużę kurację.
To moje kontrolne pasemko z "grzywki". Wybrałam takie, bo łatwo je odnajdę, jest tuż przy skraju włosów i przy przedziałku na środku.
Siemię lnianie
Niepozorne nasionka lnu zwyczajnego są bardzo zdrowe i korzystnie wpływają na organizm. Posiadają wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, błonnik, witaminę E, cynk, lecytynę, flawonoidy i fitoestrogeny. Obniża poziom cholesterolu, zmniejsza wchłanianie glukozy w przewodzie pokarmowym, działa na niego osłonowo. Wykazuje też właściwości przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. Jeśli to nie przekonuje Cię do jego spożywania, to może tak jak mnie zmotywuje to, że poprawia stan włosów i paznokci, a także przyspiesza ich wzrost!
Jak je przygotować?
Łyżkę siemienia lnianego zalewam wrzącą wodą do połowy szklanki i przykrywam talerzykiem. Wypić można, gdy już trochę przestygnie. Polecam rozgryzać nasionka ;) Z początku wydawało mi się okropnie oślizgłe, więc proszę się nie zrażać. Często ziarenka zalewam wieczorem, a zjadam rano. Polecam konsumować na czczo, wtedy najlepiej działają ;)
Herbata ze skrzypu i pokrzywy
Skrzyp polny to roślina uważana w Polsce za chwast ;) Można go znaleźć na łące lub w lesie. Ma właściwości moczopędne, uspokajające i przeciwdrgawkowe.
Pokrzywa zwyczajna także wzmaga produkcję moczu, jest bogata w wiele witamin, makro - i mikro-elementów, ułatwia przemianę materii, a także wzmaga apetyt.
Obie herbaty mają bez wątpienia wiele zalet, dlatego piję je razem.
Po jednej torebce każdej z nich wrzucam do dużego, ukochanego kubka, zalewam pół litra wody i przykrywam talerzykiem, aby troszkę się zaparzyły.
Wcierka z czarnej rzepy "Joanna"
Jedyna wcierka, którą do tej pory przetestowałam z pozytywnymi skutkami! Ma w składzie szkodliwy alkohol, więc osoby o delikatnej skórze głowy powinny uważać z jej stosowaniem.
Na razie używam jej codziennie. Muszę obserwować, czy przypadkiem nie wysusza mi skóry.
Trzymaj za mnie kciuki!

Hej :)
OdpowiedzUsuńJak często stosować siemię lniane? :)
Jeśli zależy Ci na efektach to polecam codziennie na czczo ;)
UsuńJakie są efekty?
Usuńwszystko napisane w poście ;)
Usuń