Poprzedni weekend nie obył się bez włosowych kombinacji. Ni z tego, ni z owego moja siostra wpadła na genialny pomysł - pofarbować "odrost" na ciemniejszy kolor - zrobić taki sztuczny, żeby nie było tak dużego kontrastu z farbowanym blondem a ciemnym naturalnym brązem.
Po całej operacji, gdy przyszedł czas na spłukanie farby, przeszła mi przez głowę myśl, czy przypadkiem ta ciemna spływająca farba nie zabarwi w żaden sposób blondu... Trzeba więc było się ratować czymkolwiek, co było w domu ;D
Aby farba nie dostała się do jasnych włosów, trzeba było zamknąć ich łuski. W tym celu użyłyśmy płukanki cytrynowej.
Jak przygotować?
Otóż bardzo łatwo ;)
pół cytryny
pięć litrów wody chłodnej (najlepsza byłaby destylowana bądź przegotowana, my jednak wzięłyśmy prosto z prysznica)
wlać to razem do miski i troszkę zamieszać
Jak użyć?
Włosy wkładamy do miski i moczymy dosłownie chwilę, można zanurzyć także głowę. Następnie polewamy włosy całą zawartością miseczki. Polecam na koniec jeszcze polać chłodną wodą bez cytryny, bo zdarzało mi się, że bez tego kroku były takie trochę posklejane.
Płukankę stosujemy najczęściej po myciu jako jedno z ostatnich płukań.
Ma ona na celu, tak jak już wspomniałam, zamknięcie łusek włosów, może pomóc doraźnie z przetłuszczaniem skóry głowy. Włosy są sypkie, błyszczące, lekkie. Warto użyć płukanki przed większym wyjściem, efekt wow murowany ;)
Stosować można co około dwa tygodnie. Zbyt częste stosowanie płukanki zakwaszającej może powodować przesuszenie, a nawet spalenie włosów! Należy więc robić to z głową ;)
Płukanka cytrynowa działa na nasze włosy także jako odkamieniacz - usuwa kamień, który nagromadził się na włosie podczas mycia wodą z prysznica.
Co zamiast cytryny?
Ocet jabłkowy w proporcji około pół szklanki na pięć litrów wody
Piwo ;)
Płukankę warto stosować po farbowaniu włosów, aby domknąć łuski. Efekt lekkich, miękkich włosów utrzymuje się u mnie do kilku myć. Jeżeli chcesz zastosować płukankę PO farbowaniu, polecam zrezygnowanie z odżywki dołączonej do farby, ponieważ ma składniki odpowiedzialne za domykanie łusek. Tak więc albo odżywka albo płukanka, żeby nie narobić sianka ;)



Warto wspomnieć,że taka płukania nadaje się wyłącznie do włosów jasnych,ponieważ cytryna wypłukuje delikatnie kolor,a przy ciemnych włosach raczej nie chcemy uzyskać takiego efektu. Po za tym w drogeriach są dostępne preparaty zakwaszajace z dobranym pH do skóry głowy. Zawierają one również składniki potrzebne do regeneracji włókna włosów,więc zdecydowanie bardziej wpłyną na kondycję włosa,natomiast taka płukanka jak widać nie ma w sobie żadnych składników odżywczych i
OdpowiedzUsuńStosowana dwa razy w miesiącu absolutnie włosów nie rozjaśni. Płukanka ma na celu domknąć łuski, co za tym idzie - regeneruje włos. Jeśli według Ciebie to za mało, nie używaj. Pozdrawiam ;)
Usuń