Kwiecień rozpoczął się od wizyty u fryzjera ;) TUTAJ cały post o proponowanej przeze mnie metodzie na podcinanie końcówek.
Przez cały miesiąc miałam pić siemię lniane, skrzypokrzywę i wcierać wcierkę z rzepy. Niestety nie do końca mi się to udało, ponieważ od kwietnia zaczęłam pracę! ;) TUTAJ link do moich ambitnych planów. Mimo wszystko włosy urosły więcej niż ten 1cm. O tym napiszę wkrótce w osobnym poście podsumowującym moją akcję ;)
W kwietniu też już po raz drugi farbowałam moje zielone "refleksy". Widzę różnicę, jednakże ten efekt nadal mnie nie zadowala. W najbliższym czasie przyjdzie czas na rudą farbę, która powinna zniwelować męczącą mnie poświatę.
PLAN PIELĘGNACJI MAJ, CZERWIEC
Po pierwsze nadal chcę walczyć o centymetry. Do tego wybieram wcierkę Radical, która leży na mojej półce już od ładnych paru miesięcy ;D
Po drugie olejowanie skóry głowy. Miałam taki moment podczas wcierania Joanny, że skóra się przesuszyła. Chciałabym tego uniknąć w tych dwóch miesiącach. Do tego ważnego zadania wybieram najlżejszy z mojej włosowej kolekcji - olej kokosowy.
Po trzecie chcę wykonać prostowanie keratynowe. Od poprzedniego minęło już prawie pół roku i muszę szybciutko wykorzystać resztę preparatu, szkoda mi go wyrzucić.
Jeśli chodzi o włosy na długości, to nadal chcę je systematycznie olejować, maskować i zakwasić od czasu do czasu ;D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz