Strony

czwartek, 24 marca 2016

Let's start!

To już moje trzecie podejście do blogowania.
Chciałabym, żeby to był blog o mnie, nie tylko o włosowych historyjkach, ale zobaczymy jak to wyjdzie ;)
Włosy zapuszczam od 1 liceum, ale jakoś nie mogłam temu podołać, ze względu na wiecznie zniszczone końce. Odkąd pamiętam były długości do zapięcia od stanika bądź trochę krótsze. Miały też przeróżne kolory, zaczynając od blondu, przez rudości, czerwienie, brązy i czerń, teraz są nawet miejscami zielone ;D

Do zadbania o nie zmotywowały mnie piękne włosy moich koleżanek na studiach, za co im bardzo dziękuję ;D

Marzą mi się włosy jaśniejsze niż mam obecnie i jeszcze jakieś 10, max 15 cm dłuższe. Niestety nigdy nie miałam cierpliwości do wcierek, drożdży ani siemienia lnianego, dlatego w głębi duszy liczę na to, że blogowanie pomoże mi się utrzymać w którymś z postanowień.
Kiedyś zapewne opowiem ich długą i burzliwą historię :)
Włosomaniaczką jestem od 1 grudnia 2013 roku, kiedy to po raz pierwszy nałożyłam na moje biedne włosy oliwę z oliwek.
Pozdrawiam, Magda :)

3 komentarze: